
Golęczewo: Dzień Kobiet w klasie 1f
14 marca 2026
Wybieramy szkołę ponadpodstawową.
16 marca 2026„Nie jest trudno być dobrym, wystarczy tylko chcieć” o. M. Żelazek
W słoneczny, sobotni poranek wybraliśmy się na wyjątkową wycieczkę do Muzeum im. Ojca Mariana Żelazka w Chludowie. Naszą wyprawę rozpoczęliśmy od pokonania kilkukilometrowej leśnej ścieżki wzdłuż poligonu. Po drodze wypatrywaliśmy pierwszych oznak nadchodzącej wiosny – pąków na drzewach, śpiewu ptaków i zieleni powoli pojawiającej się na łąkach.
Gdy dotarliśmy na miejsce, naszym oczom ukazał się rozległy park otaczający klasztor misjonarzy werbistów. Kompleks ten znajduje się na terenie dawnego majątku ziemskiego, który w przeszłości należał m.in. do wybitnego polskiego polityka Romana Dmowskiego. W latach trzydziestych XX wieku majątek został przekazany zgromadzeniu werbistów, którzy utworzyli tu Dom Misyjny im. św. Stanisława Kostki i od tego czasu służy działalności misyjnej oraz edukacyjnej.
Do dziś otacza go rozległy park ze stawem, starodrzewem i miejscami sprzyjającymi spacerom oraz refleksji. Na miejscu zobaczyliśmy m. in. budynek pałacowy i dawną lodownię.

Jednak najważniejszym punktem wycieczki było zwiedzanie muzeum. Po ekspozycji oprowadzał nas ojciec Stanisław, który opowiedział o życiu niezwykłego człowieka – Mariana Żelazka, urodzonego w Palędziu pod Poznaniem. Dowiedzieliśmy się, kim jest misjonarz i na czym polega jego praca.

Ojciec Marian był werbistą, czyli członkiem zgromadzenia misyjnego Societas Verbi Divini, którego zadaniem jest głoszenie Ewangelii oraz niesienie pomocy ludziom w różnych częściach świata. Mieszkał w Chludowie w latach 1937–1939 i właśnie tutaj złożył swoje pierwsze śluby zakonne.
Jego życie było niezwykłe i pełne trudnych doświadczeń. Podczas II wojny światowej trafił do obozów koncentracyjnych, między innymi do Dachau. Po zakończeniu wojny wyjechał na misje do Indii, gdzie spędził ponad pięćdziesiąt lat. Szczególną troską otaczał najbiedniejszych oraz osoby chore na trąd.
W Puri stworzył dla nich osiedle, ośrodek pomocy, szkołę oraz miejsca, w których mogli żyć godnie i bez wykluczenia. Za swoją działalność i niezwykłe oddanie drugiemu człowiekowi był dwukrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.
W muzeum mogliśmy zobaczyć wiele ciekawych eksponatów związanych z jego działalnością takich jak przedmioty z Indii, instrumenty, rekonstrukcję szkolnej klasy oraz pamiątki z życia misjonarzy. Dzięki temu łatwiej było wyobrazić sobie codzienność ludzi żyjących na misjach i zrozumieć, jak wielką pomoc niósł ojciec Marian potrzebującym.
W pomieszczeniu znajduje się także wydzielona spora część na prezentację dorobku naukowego poznaniaka prof. o. Piotra Nawrota SVD, muzykologa, misjonarza w Boliwii, odkrywcy i wybitnego znawcy baroku misyjnego w muzyce.
Po tak niezwykle ciekawej lekcji historii przyszedł czas na odpoczynek na świeżym powietrzu. W pięknym parku urządziliśmy mały piknik. Zjedliśmy rogale, maślane bułki, owoce oraz babeczki, popijając je ciepłą herbatą. W przygotowaniu poczęstunku pomogła nam mama Antosi, za co jesteśmy bardzo wdzięczni.
Pełni wrażeń i nowych wiadomości o pracy misjonarzy wróciliśmy do domu. Była to nie tylko ciekawa wycieczka i wspaniale spędzony czas, ale także wartościowa lekcja historii, przyrody oraz wrażliwości na potrzeby innych ludzi.
Opiekunowie Szkolnego Koła Turystycznego


















